Pierwsza sauna w ogrodzie. Jak korzystać z sauny, aby od początku robić to prawidłowo?
Zakup własnej sauny to dla wielu osób spełnienie marzeń. Jeszcze do niedawna kojarzyła się głównie z hotelami, ośrodkami SPA i górskimi pensjonatami. Dzisiaj coraz częściej staje się częścią przydomowego ogrodu i codziennego życia. Własna sauna daje ogromną swobodę. Możesz korzystać z niej wtedy, kiedy masz na to ochotę, bez rezerwacji, dojazdów i tłoku.
Kiedy jednak sauna jest już gotowa do pierwszego uruchomienia, pojawia się pytanie, które zadaje sobie niemal każdy nowy właściciel.
Czy istnieje właściwy sposób na pierwsze saunowanie?
Odpowiedź brzmi tak. Nie dlatego, że sauna jest skomplikowana w obsłudze, ale dlatego, że organizm potrzebuje czasu, aby przyzwyczaić się do wysokiej temperatury. Pierwsze sesje warto potraktować jako spokojne poznawanie nowego rytuału, a nie próbę sprawdzenia własnej wytrzymałości.
Sauna nie jest konkurencją
Jednym z najczęściej spotykanych mitów jest przekonanie, że im dłużej wytrzymamy w saunie, tym większe osiągniemy korzyści.
To nie działa w ten sposób.
Organizm reaguje na wysoką temperaturę bardzo szybko. Już po kilku minutach rozszerzają się naczynia krwionośne, przyspiesza akcja serca, a ciało zaczyna intensywnie oddawać ciepło poprzez pocenie się. Są to naturalne procesy, które mają utrzymać prawidłową temperaturę organizmu.
Nie trzeba siedzieć w saunie dwadzieścia minut, aby poczuć jej działanie. Wręcz przeciwnie. Pierwsze spotkania z sauną powinny być krótkie i komfortowe.
Jeżeli po ośmiu lub dziesięciu minutach czujesz, że masz już dość, po prostu wyjdź. Nie ma żadnego powodu, aby zmuszać organizm do dalszego wysiłku.
Od jakiej temperatury zacząć?
Wielu nowych właścicieli chce od razu sprawdzić możliwości pieca i ustawia najwyższą temperaturę.
To zrozumiałe, ale nie jest najlepszym pomysłem.
Na początek w zupełności wystarczy około 75 do 85 stopni Celsjusza. Taka temperatura pozwala spokojnie przyzwyczaić organizm do nowych warunków i jednocześnie daje możliwość poznania własnych reakcji.
Z czasem sam zauważysz, czy lepiej czujesz się w nieco wyższej temperaturze, czy wolisz spokojniejsze seanse.
Co ciekawe, wielu Finów korzysta z sauny w temperaturach niższych, niż mogłoby się wydawać. W ich kulturze liczy się przede wszystkim komfort, a nie liczba stopni na termometrze.
Zanim wejdziesz do sauny
Pierwszy seans warto rozpocząć od krótkiego prysznica.
To nie tylko kwestia higieny.
Czysta skóra lepiej reaguje na wysoką temperaturę, a ciepły prysznic pomaga organizmowi łagodnie rozpocząć proces rozgrzewania. Po umyciu należy dokładnie osuszyć ciało. Sucha skóra zaczyna pocić się szybciej, dzięki czemu organizm skuteczniej reguluje swoją temperaturę.
Warto również zdjąć biżuterię, zegarek oraz inne metalowe przedmioty. Wysoka temperatura sprawia, że mogą się mocno nagrzewać i powodować dyskomfort.
Ręcznik to nie tylko kwestia higieny
W kulturze saunowania ręcznik pełni ważniejszą rolę, niż mogłoby się wydawać.
Chroni drewniane ławki przed potem, pomaga utrzymać wnętrze sauny w czystości i zwiększa komfort siedzenia. To prosty nawyk, który docenisz szczególnie po kilku miesiącach użytkowania sauny.
Dzięki temu drewno znacznie dłużej zachowuje swój naturalny wygląd.
Nie patrz ciągle na zegarek
Początkujące osoby często pytają, ile minut powinny spędzić w saunie.
Nie ma jednej odpowiedzi.
Każdy organizm reaguje trochę inaczej. Jedni już po ośmiu minutach czują, że osiągnęli pełen komfort, inni potrzebują kilku minut więcej.
Znacznie ważniejsze od odmierzania czasu jest obserwowanie własnego samopoczucia.
Jeżeli pojawią się zawroty głowy, uczucie osłabienia lub dyskomfort, należy zakończyć sesję. To nie oznacza, że coś poszło nie tak. To po prostu sygnał wysłany przez organizm.
Z każdą kolejną wizytą tolerancja na wysoką temperaturę będzie stopniowo rosła.
Chłodzenie jest częścią całego rytuału
Wiele osób uważa, że najważniejszy jest pobyt w gorącej saunie. Tymczasem równie istotne jest schłodzenie organizmu.
Po wyjściu warto dać sobie chwilę na spokojny oddech, a następnie stopniowo obniżyć temperaturę ciała. Dla jednych będzie to chłodny prysznic, dla innych kąpiel w balii albo kilka minut na świeżym powietrzu.
Nie trzeba od razu wskakiwać do lodowatej wody. Organizm najlepiej reaguje na stopniowe przyzwyczajanie do zmian temperatury.
Ile razy wchodzić do sauny?
Pierwsza wizyta nie musi kończyć się na jednym wejściu.
Klasyczne saunowanie składa się z dwóch lub trzech krótszych seansów, pomiędzy którymi następuje odpoczynek oraz schłodzenie organizmu.
Taki rytm od wielu lat stosowany jest w krajach nordyckich i pozwala czerpać z sauny największą przyjemność.
Pamiętaj o nawodnieniu
Podczas saunowania organizm traci sporo płynów.
To całkowicie naturalne, ponieważ pocenie jest jednym z najważniejszych mechanizmów chłodzenia organizmu.
Dlatego przed wejściem do sauny warto napić się wody, a po zakończeniu całego seansu uzupełnić płyny.
Nie warto wchodzić do sauny odwodnionym ani bezpośrednio po intensywnym treningu bez wcześniejszego odpoczynku.
Jak często korzystać z sauny?
Jedna sesja z pewnością będzie przyjemnym doświadczeniem, ale największe korzyści pojawiają się wtedy, gdy sauna staje się elementem codziennego stylu życia.
Badania prowadzone w krajach skandynawskich pokazują, że to właśnie regularność odgrywa najważniejszą rolę.
Dla większości osób optymalnym rozwiązaniem są dwie lub trzy sesje w tygodniu. Niektórzy korzystają z sauny częściej, jednak warto dać organizmowi czas na stopniowe przyzwyczajenie się do wysokiej temperatury.
Nie próbuj od razu wszystkiego
Internet pełen jest porad mówiących o ekstremalnie wysokich temperaturach, długich seansach czy kąpielach w przeręblu.
Nie spiesz się.
Sauna ma być przyjemnością, a nie sprawdzianem wytrzymałości.
Najlepiej zacząć spokojnie, obserwować reakcje własnego organizmu i z czasem wypracować rytuał, który będzie odpowiadał właśnie Tobie.
Własna sauna szybko staje się czymś więcej niż miejscem do wygrzania
Większość osób kupuje saunę z myślą o relaksie. Po kilku miesiącach okazuje się jednak, że staje się ona częścią codziennego życia.
Jedni kończą w niej dzień po pracy. Inni rozpoczynają od niej spokojny sobotni poranek. Są osoby, które korzystają z niej po treningu, a są też takie, dla których sauna jest po prostu miejscem ciszy, w którym można odłożyć telefon i na chwilę zapomnieć o obowiązkach.
To właśnie dlatego tak wiele osób mówi, że zakup sauny był jedną z najlepszych inwestycji w komfort życia.
Pierwszy seans nie musi być idealny. Nie musisz znać wszystkich zasad ani przejmować się tym, czy robisz wszystko dokładnie tak, jak robią to Finowie. Najważniejsze jest to, aby słuchać własnego organizmu i pozwolić sobie na spokojne odkrywanie tego rytuału. Z czasem sauna stanie się czymś naturalnym, a chwile spędzone w jej wnętrzu będą jednym z tych momentów dnia, na które czeka się z największą przyjemnością.