Kiedy nadchodzi jesień, a wraz z nią sezon przeziębień, wiele osób zaczyna szukać sposobów na wzmocnienie odporności. Jedni sięgają po suplementy, inni zwracają większą uwagę na dietę, sen czy aktywność fizyczną. W tym samym czasie regularnie wraca jeszcze jedno pytanie.
Czy sauna rzeczywiście pomaga rzadziej chorować?
To przekonanie nie wzięło się znikąd. W krajach skandynawskich, gdzie sauna od wieków jest elementem codziennego życia, wiele osób uważa ją za jeden z filarów zdrowego stylu życia. Dla Finów czy Estończyków wieczorny seans nie jest luksusem ani atrakcją na weekend. Jest czymś równie naturalnym jak spacer czy wspólny posiłek.
Czy jednak istnieją dowody naukowe potwierdzające, że regularne saunowanie wpływa na odporność?
Odpowiedź nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać.
Odporność to znacznie więcej niż witamina C
Kiedy mówimy o odporności, często wyobrażamy sobie jeden mechanizm, który można po prostu "wzmocnić". Tymczasem układ odpornościowy jest niezwykle złożoną siecią komórek, białek i narządów, które każdego dnia współpracują, chroniąc organizm przed wirusami, bakteriami i innymi drobnoustrojami.
Nie istnieje jeden produkt ani jedna czynność, która z dnia na dzień sprawi, że przestaniemy chorować.
Na odporność wpływa wiele czynników. Jakość snu, sposób odżywiania, poziom aktywności fizycznej, przewlekły stres, wiek, choroby współistniejące i styl życia.
Sauna nie zastąpi żadnego z nich. Może jednak być jednym z elementów tej układanki.
Co dzieje się z organizmem podczas pobytu w saunie?
Już po kilku minutach w wysokiej temperaturze organizm zaczyna intensywnie pracować.
Temperatura skóry wyraźnie wzrasta, serce bije szybciej, naczynia krwionośne rozszerzają się, a ciało uruchamia mechanizmy odpowiedzialne za odprowadzanie nadmiaru ciepła.
To naturalna reakcja na stres cieplny.
Choć słowo "stres" kojarzy się negatywnie, w fizjologii nie zawsze oznacza coś szkodliwego. Organizm każdego dnia reaguje na różnego rodzaju bodźce. Wysiłek fizyczny, zimno czy wysoka temperatura zmuszają go do adaptacji.
Właśnie dlatego naukowcy od wielu lat zastanawiają się, czy regularne, kontrolowane korzystanie z sauny może wpływać również na funkcjonowanie układu odpornościowego.
Co mówią badania?
Jednym z najczęściej przywoływanych badań było obserwacyjne badanie przeprowadzone w Austrii, w którym przez kilka miesięcy porównywano osoby regularnie korzystające z sauny z osobami, które z niej nie korzystały. W grupie saunującej odnotowano mniej epizodów przeziębienia w okresie zimowym.
To interesująca obserwacja, ale nie oznacza jeszcze, że sama sauna była jedyną przyczyną.
Osoby regularnie korzystające z sauny często prowadzą również zdrowszy styl życia. Częściej są aktywne fizycznie, lepiej śpią i zwracają większą uwagę na regenerację. Wszystkie te elementy również mają wpływ na odporność.
Z tego powodu naukowcy podchodzą do wyników ostrożnie. Można powiedzieć, że sauna może wspierać organizm, ale nie można twierdzić, że chroni przed infekcjami.
Dlaczego wiele osób po prostu czuje się zdrowiej?
To pytanie pojawia się bardzo często.
Po kilku tygodniach regularnego saunowania wiele osób zauważa, że lepiej śpi, szybciej regeneruje się po wysiłku i rzadziej odczuwa przewlekłe zmęczenie.
To ważna obserwacja.
Układ odpornościowy bardzo źle znosi długotrwały stres oraz niedobór snu. Tymczasem sauna pomaga wielu osobom wyciszyć organizm i stworzyć wieczorny rytuał sprzyjający regeneracji.
Nie oznacza to, że sauna bezpośrednio "podnosi odporność". Oznacza raczej, że wspiera warunki, w których organizm może funkcjonować sprawniej.
Czy warto korzystać z sauny zimą?
Wbrew obawom wielu osób właśnie jesienią i zimą sauna cieszy się największą popularnością.
Nagłe przechodzenie z wysokiej temperatury do chłodnego otoczenia może wydawać się ryzykowne, ale zdrowy organizm bardzo dobrze radzi sobie z takimi zmianami, o ile odbywają się one stopniowo i rozsądnie.
To właśnie dlatego w krajach nordyckich schładzanie organizmu po saunie jest integralnym elementem całego rytuału.
Najważniejsze jest jednak, aby nie korzystać z sauny w trakcie infekcji.
Jeżeli masz gorączkę, silny kaszel lub objawy ostrej choroby, wysoka temperatura dodatkowo obciąży organizm, który i tak intensywnie walczy z zakażeniem.
Sauna nie zastąpi zdrowego stylu życia
To warto podkreślić.
Nie istnieje sposób, który zagwarantuje odporność na wszystkie infekcje.
Największy wpływ na funkcjonowanie układu odpornościowego nadal mają podstawowe elementy codziennego życia. Wysokiej jakości sen, odpowiednia dieta, regularny ruch, ograniczenie przewlekłego stresu i unikanie używek.
Sauna może być wartościowym uzupełnieniem tych działań, ale nie ich zamiennikiem.
Dlaczego Finowie tak rzadko dyskutują o odporności?
To ciekawe zjawisko.
W Finlandii niewiele osób zastanawia się, czy sauna wzmacnia odporność.
Po prostu z niej korzystają.
Jest częścią ich codzienności, podobnie jak spacer, jazda na rowerze czy kontakt z naturą. Być może właśnie w tym tkwi największa wartość saunowania.
Nie chodzi o szukanie jednego cudownego rozwiązania.
Chodzi o budowanie stylu życia, który sprzyja zdrowiu.
Największą korzyścią może być coś zupełnie innego
Być może sauna nie sprawi, że przestaniesz chorować.
Może jednak pomóc Ci lepiej spać, skuteczniej się regenerować, zmniejszyć poziom napięcia i znaleźć chwilę wyłącznie dla siebie.
A kiedy organizm jest wypoczęty, dobrze odżywiony i mniej zestresowany, znacznie łatwiej radzi sobie z codziennymi wyzwaniami, również tymi związanymi z odpornością.
To nie jest spektakularny efekt, który zobaczysz po jednym seansie.
To rezultat regularności.
I właśnie dlatego w krajach, gdzie sauna od pokoleń jest częścią codziennego życia, mało kto traktuje ją jak lekarstwo. Znacznie częściej postrzega się ją jako jeden z elementów dbania o zdrowie, równie naturalny jak aktywność fizyczna, odpoczynek czy dobrze zbilansowana dieta.